fbpx

Przyjęcie weselne w Folwarku Wiązy | Wesele w stodole | Klaudia & Szymon

  • Maj 18, 2020

Od współpracy do znajomości
Wesele w stodole. Jakże modnie to brzmi, prawda? Z Klaudią i Szymonem nić porozumienia znaleźliśmy niemal od razu, połączył nas… wspólny gust muzyczny i przede wszystkim filmowy. W absolutnej tajemnicy możemy zdradzić, że do dziś się spotykamy, właśnie na tematycznych filmowych quizach. Niecodzienna historia, od współpracy do znajomości na co dzień.
Nasza Panna Młoda Klaudia to artystka z krwi i kości. Wraz ze swoją przyjaciółką współtworzy studio graficzne, tworzące kreatywne grafiki i animacje na potrzeby reklamowe i artystyczne. Nic dziwnego, że ten artystyczny duch udzielił się również w atencji, z jaką zostały przygotowane dodatki Pani Młodej, między innymi przepiękna peleryna Klaudii. Wyobraźcie sobie tylko, że własnoręcznie wykonała ją mama Panny Młodej. Uwielbiamy takie niebanalne detale, niosące jakąś historię. Bo przecież właśnie takie historie budują wspólne wspomnienia.

Wesele w stodole
Pan Młody, Szymek, w trampkach, Panna Młoda w pelerynie DIY. Ślub w Łazanach, w kameralnym kościele pw. Znalezienia Krzyża Św. A później wymarzone, wyczekane, absolutnie na luzie i radosne… wesele w stodole! Wszechobecne drewno, mieniące się wszędzie światełka, nienachalna zieleń. Prostota, bez miejsca na przepych i jakikolwiek kicz. Żaden, nawet najdrobniejszy element – nie był tutaj dziełem przypadku.
Ilość przestrzeni dookoła, kojąca cisza, możliwość niekończących się spacerów i oddychania pełną piersią – to wszystko w Folwarku Wiązy jest codziennością, z której w ten jeden dzień mogli skorzystać w pełni goście naszej Pary Młodej. Klimatycznie, niebanalnie, w niesamowicie swobodny i emocjonalny sposób – zakochani w sobie po uszy, Klaudia i Szymon, świętowali z najbliższymi. Na zewnątrz, wznoszący toasty w czasie długich rozmów i poklepywania po plecach. W atmosferze intymności i powolności. W skupieniu na sobie nawzajem. Uważnie.

Czy jest na sali chirurg?
Co zazwyczaj buduje najlepsze wspomnienia? Niecodzienne sytuacje! Tutaj mieliśmy cały ich szereg, począwszy od detali – na całkiem nieoczekiwanych sytuacjach kończąc. Szymon jak przystało na przejętego Pana Młodego, szalenie się denerwował. Spalał papierosa za papierosem, próbując ukoić skołatane z podekscytowania nerwy. Idźmy dalej. Jego tata ten dzień rozpoczął niefortunnym rozbiciem głowy. Całe szczęście na sali był chirurg, serdeczny przyjaciel rodziny Szymka (zwrot rodem z filmu!) i od razu, na miejscu, bez zbędnego zamieszania – odbyło się szycie. Nie do wiary, prawda? To idźmy dalej. Tata Panny Młodej również załapał się na kontuzję, na szczęście niegroźną. Czego? Oczywiście głowy. Tak, dokładnie.
I jeszcze słów kilka o samym przyjęciu. Wesele w stodole obecnie nie należy już do rzadkości, coraz więcej Par Młodych odkrywa urok takiej imprezy. I całe szczęście. Na świeżym powietrzu, dookoła otwarta przestrzeń i bliskość natury. Niewymuszony styl boho, wdzięk rustykalnego charakteru, pole do popisu dla naszej kreatywności. Folwark Wiązy proponuje również swoim gościom możliwość zorganizowania grilla lub ogniska, wyobrażacie sobie? Zastąpienie jednego z ciepłych dań – taką atrakcją? Kwintesencja plenerowej imprezy, goście skupieni wokół paleniska, w środku nocy. Romantycznie i nieszablonowo.
Klaudia i Szymon świętowali po swojemu. W zgodzie ze sobą i swoimi marzeniami. Czy potrzeba czegoś więcej? Z rozczuleniem wracamy do ich zdjęć, niemal słysząc znów ten radosny szmer niekończących się rozmów, śmiechu i biesiadowania. Chłonąc wielkie emocje i wzruszenia. To tacy pozytywni bohaterowie, tak pięknej historii! Życzymy sobie wielu im podobnych.

Zapraszamy do obejrzenia całego fotoreportażu.

 

Ceremonia: Kościół pw. Znalezienia Krzyża Św. w Łazanach

Przyjęcie: Folwark Wiązy

 

 

YOU MIGHT ALSO LIKE

LEAVE A COMMENT

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!